W 1998 roku, na ekrany kin wchodzi nowy film Stevena Spielberga. Szybko zostaje okrzyknięty najlepszym obrazem w historii kinematografii, jest nominowany w 11 kategoriach, Oscary zdobywa w pięciu. Dziś zabieramy Państwa na wyprawę śladami szeregowca Ryana- poznajemy piękną Normandię.
Normandia to jeden z historycznych regionów Francji, rozciągający się wzdłuż wybrzeża Kanału La Manche. Większość miasteczek i wsi w tym regionie została założona przez Wikingów ponad XII w. temu, a samą nazwę można przetłumaczyć jako "Ziemia Ludzi Północy". Od najdawniejszych czasów tereny te były świadkiem wielu wojen i bitew- począwszy od wypraw Wikingów skończywszy na czasach II Wojny Światowej.
To właśnie tu, dokonano największego desantu morskiego w historii i tu również toczy się akcja filmu Spielberga.
D-Day
Rankiem 6. czerwca 1944 r. na plażach o kryptonimie "Utah", "Omaha", "Gold", "Juno" i "Sword”, wzdłuż całego wybrzeża Normandii ląduje ponda 200 tys. alianckich żołnierzy. Przybywający podejmują walkę z dobrze przygotowanymi oddziałami niemieckimi, które ukryte w gąszczu bunkrów i umocnień Wału Atlantyckiego mają zdecydowaną przewagę. Dzięki odwadze i bohaterstwie Alianci szybko zdobywają punkty oporu, następnie kontynuują natarcie w głąb lądu, w kierunku Bayeux i Caen. Desant na normandzkich plażach zakończył się sukcesem i doprowadził do szybszego zakończenia II Wojny Światowej.
Alianci wylądowali w Normandii z kilku powodów, miedzy innymi, dlatego, że Niemcy nie spodziewali się uderzenia w tym regionie, natomiast plaże były doskonałym miejscem do przeprowadzenia tego typu akcji. Amerykańskich generałów nie interesowały walory turystyczne okolicy, a szkoda, bo można zobaczy tu mnóstwo interesujących miejsc.
![]() |
| Oryginalne zdjęcie z desantu żołnierzy amerykańskich na Utah Beach |
Plaże Utah i Omaha po 65 latach bardzo się zmieniły, jednak mimo upływu czasu nadal czuć, że właśnie w tym miejscu doszło do wielkich wydarzeń. Nikomu nie przychodzi do głowy, by popływać tu w morzu, bo brzeg, plaże i same wydmy kryją w sobie całe tony niewybuchów. Nad okolicą nie królują już potężne bunkry, które zostały zniszczone podczas dnia „D” lub po wojnie. Możemy za to odwiedzić Muzeum Utah Beach, w którym każdy, kto interesuje się historią znajdzie coś ciekawego. Znajduje się tam sprzęt wojskowy, zdjęcia oraz sala interaktywna, w której można obejrzeć filmy na temat desantu. Łatwo tam dojechać samochodem, a koszt biletów to wydatek rzędu 5€.
![]() |
| Utah Beach dzisiaj. Po prawej stronie budynek muzeum. |
Czy można ogłuchnąć od dzwonów?
Gdy już poczujemy klimat normandzkiej plaży, możemy udać się dokładnie tą samą drogą, którą pokonywali żołnierze amerykańscy. Jedziemy na południe do małego miasteczka Sainte-Mère-Église. Było to pierwsze miasto, które odwiedzili bohaterowie « Szeregowca Ryana ». Nie ma tu zbyt wielu zabytków, wyjątkek stanowi stary, XVw. Kościół, z którym wiąże się niesamowita wręcz historia . Otóż w czerwcu 1944 roku jednemu z amerykańskich żołnierzy zabrakło odrobinę szczęścia. Podczas akcji zrzutu, przy lądowaniu jego spadochron zahaczył się o wieżę. Unieruchomiony żołnierz spędził kilka godzin w ciemnościach, lecz nie był to koniec przygody spadochroniarza. Bliskość dzwonów na wieży poskutkowała utratą słuchu. Zwiedzanie miasteczka może zająć nieco więcej niż godzinę, warto jednak udać się do jednej z miejscowych knajpek by spróbować wybornych francuskich win.
![]() |
| Na pamiątkę nieszczęśliwego lądowania żołnierza, na dzwonnicy kościoła wisi figura spadochroniarza. |
Miasto rodem z gier
Carentan jest całkiem dużym miasteczkiem, z portem, piękną katedrą oraz rozbudowaną bazą hotelową. Nocleg ze śniadaniem, w przyzwoitym hotelu będzie nas kosztować ok. 20 €, zatem przed dalszą podróżą polecamy postój właśnie w tym miejscu.
Tkanie historii
Wypoczęci wyruszamy na wschód w kierunku Bayeux. Po drodze będziemy mijać malownicze wsie oraz krajobrazy, których próżno szukać na polskich nizinach. Ciekawostką jest, że podobnie jak w północnej Anglii czy w Irlandii, normandzkie pola otoczone są żywopłotami, które tworzą gdzieniegdzie prawdziwy labirynt. Teraz możemy sobie wyobrazić amerykańskiego spadochroniarza, który wyskakuje w nocy nad tą plątaniną, a potem w ciszy musi odnaleźć kolegów z oddziału.
Bayeux jest jednym z największych miast w regionie i na szczęście niszczycielska siła drugiej wojny światowej niemal ominęła to miejsce. Do najciekawsze zabytków można zaliczyć Katedrę Notre-Dame z XII w. oraz tzw. Tkaninę z Bayeux. Nie jest to byle jaki kawałek materiału, otóż przedstawia on podbój Anglii przez Wilhelma Zdobywcę, Bitwę pod Hastings oraz życie codzienne średniowiecznych mieszkańców Normandii. Jest to jeden z najcenniejszych zabytków Francji i Anglii.
![]() |
| Fragment Tkaniny z Bayeux |
Gdy zgłodniejemy, warto udać się do którejś z licznych restauracji- miasto słynie ze wspaniałych serów, do których nieodłącznym dodatkiem jest lampka francuskiego wina.
Pełni energii wyruszamy w dalszą drogę do miejsca, które będąc w północnej Francji po prostu trzeba zobaczyć! Zostawiamy Bayeux i autostradą A80 udajemy się na zachód w stronę Wzgórza Świętego Michała.
Odcięci od świata (w połowie)
Mont Saint-Michel jest małą wyspą, połączoną ze stałym lądem groblą o długości ok. 2 km. Według legendy, w 709 roku biskupowi miasta Avranches, objawił się Archanioł Michał, prosząc o zbudowanie kościoła na skale. Biskup dwukrotnie zlekceważył prośbę myśląc, że ma przewidzenia. Dopiero trzecie spotkanie, kiedy to anioł dotknąwszy palcem jego głowy wypalił w niej dziurę, uświadomiło duchownemu, że zarówno postać jak i prośba są realne. Czaszka św. Auberta z owym otworem przechowywana jest do dziś w katedrze w Avranches. Kościół oczywiście powstał, a z biegiem czasu wokół niego rozwijało się opactwo oraz miasteczko. Niby nic w tym niezwykłego, ot, zwykła legenda. Jednak wyobraźmy sobie, że Mont Saint-Michaele podczas pływów morskich jest praktycznie odcięta od świata. Koniecznie trzeba to zobaczyć! Ogrom samej góry oraz miasta kontrastują z otoczeniem, w którym na zmianę mamy morze lub nieskończoną plażę. Z głodu tu nie umrzemy, nawet gdy woda odetnie wysepkę od lądu, możemy skorzystać z oferty którejś z licznych restauracji lub przenocować w jednym z hoteli, a to wszystko w otoczeniu bezkresu morza.
| Mont Saint-Michel w czasie odpływu |
Podziwiając Normandię często odczuwa się żal, że tak często zapominamy, iż Francja to nie tylko Paryż z wieżą Eiffela lub Alpy z pięknymi trasami narciarskimi. Oprócz zamków nad Loarą i Lazurowego Wybrzeża są też inne piękne miejsca, które warto zobaczyć, choćby dlatego, że są nierozerwalnie związane z najnowszą historią. Historią, która naznaczyła losy nie tylko tego miejsca, ale i całego świata. Poznajmy więc Normandię, zwłaszcza teraz, gdy ten niesamowity rejon nie jest ogarnięty turystycznym szaleństwem.
Autor: Marcin Kruś
Zgodnie z obowiązującymi zapisami prawa (licencja autorskoprawna) bez pisemnej zgody właściciela strony www.turnews.pl (www.turnews-pl.blogspot.com) oraz autora tekstu żadna część jak i całość utworów zawartych na stronie www.turnews.pl (www.turnews-pl.blogspot.com) nie może być powielana i/lub rozpowszechniania w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, dotyczy to zamieszczania ich w innym miejscu w Internecie z podaniem źródła i/lub autora.






2 komentarze:
jak chce call of duty :)
Bardzo fajny wpis, ukazuje wiele nieznanych miejsc. Mi też Francja głównie kojarzy się z Paryżem i z wieżą Eiffela lub z pięknymi trasami narciarskimi
Prześlij komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TurNews.pl (www.turnews-pl.blogspot.com) nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.